Nasze piosenki i wierszyki

Jagódki

Piosenki i wierszyki

Piosenka „Wiewióreczka”

I. Sąsiadeczko, wiewióreczko,

co masz oczka czarne,

nie bójże się, pokaż w lesie,

gdzie masz swą spiżarnię.

Wszędzie mam, tu i tam,

czego chcecie, to wam dam.

Fik, myk! Hyc, hyc!

Czego chcecie, to wam dam.

II. Sąsiadeczko, wiewióreczko,

co masz rude łapki,

jeśli łaska, sypnij z góry

orzeszków do czapki.

Dałabym nawet sześć,

lecz co w zimie będę jeść?

Fik, myk! Hyc, hyc!

Był orzeszek, nie ma nic!

III. Sąsiadeczko, wiewióreczko,

co masz rudy pyszczek,

tu na ziemię rzuć uprzejmie

kilka ładnych szyszek.

Szyszki masz tu i tam,

wejdź na sosnę, urwij sam.

Fik, myk! Hyc, hyc!

Były szyszki, nie ma nic!

Piosenka „Jesień w sadzie i ogrodzie”

I.Już na drzewach w sadzie

i grządkach w ogrodzie

dojrzały przysmaki,

które jemy co dzień.

Ref.: Bakłażany, patisony, marchew i pietruszka,

złota dynia, jabłko, śliwka i dojrzała gruszka.

II. Pójdziemy z koszami,

każdy coś przyniesie.    

Czy już wszyscy wiecie,

co nam dała jesień?

Wiersz „W spiżarni”
W spiżarni na półkach
zapasów bez liku.
Są dżemy, kompoty,
złoty miód w słoiku.
I cebula w wiankach,
i grzybki suszone,
Są główki kapusty,
ogórki kiszone.
A gdy będzie w zimie
tęgi mróz na dworze,
zapachnie nam lato-
gdy słoik otworzę.

Fragmenty wiersza „Spać się chce”

Przychodzi taki czas,

że pospać chce las.

Gałąź ostatni liść strąca

i skrzypi: – Jestem śpiąca...

Rozwarta dziupla drzewa

ziewa.

Do dziupli tej wiewiórka

puszysta daje nurka,

by zdrzemnąć się choć trochę.

A kto jest wielkim śpiochem?

Miś.

Pod korzeniami sosny

mości się w gawrze już dziś

i mruczy: – Widzi mi się,

że tak jak inne misie

prześpię tak aż do wiosny...

Kolację zjem na zapas

i będę chrapać, chrapać!

Powiada borsukowa:

– Aj, kiwa mi się głowa.

I ty, mężu, niebożę,

ledwie oczy otwierasz.

Miesiąc, dwa w ciepłej norze

pośpię non stop. Już. Teraz.

Może i trzy?

A ty?

Koło pola, pod lasem,

chomik pstry, kolorowy

zbiera w norce zapasy.

− Zima, zima za pasem

− i sen zimowy!

Kiedy ocknę się czasem,

przekąszę to i owo:

spiżarnię mam już gotową.

Ty też, myszko?

− Et, u mnie spiżarka niewielka.

Owsa dwie garstki,

ćwierć kartofelka,

pszenicy trzy naparstki –

to zapasy moje.

A że się trochę boję

pana chomika,

więc kłaniam się i umykam...

(...) Kręcą się koło gajówki

pszczoły pobzykujące,

niezdarne, ślamazarne,

po prostu – śpiące.

− Porzućmy te wędrówki

do jesiennych ogrodów.

− Do uli, siostrzyczki, do uli,

na plastrze miodu

w gromadkę się skupimy...

I chociaż świat się rozbieli,

choć ule usną w puchowej pościeli,

nam przyśni się kwiatowy kielich

i rosy kropelka niewielka.

Nietoperz.

Śpi na dół głową

− i wygodnie, i zdrowo.

− Niepotrzebne posłanie,

wystarczy mi sęk, wieszaczek

na spanie.

Gdziekolwiek się zahaczę,

w dziupli albo na strychu,

byle po cichu...

A gdzie jest jeż?

Siedzi tam sobie,

kolcem się skrobie za uchem:

− Chyba pójdę spać też?

Wściubię nos jak w poduchę

w zeschłe liście.

Oczywiście:

miękkie są i suche.

Czy próbowaliście?

Dobranoc mi mówicie?

Cóż jedna noc znaczy.

Aż wrona zgorszona

w gałęziach się drze:

– Mam całą zimę spać? A nie!

Figa z makiem.

 

 

 

 

 

 

 

Poziomki

Piosenki i wierszyki

Piosenka ,,Jesienny deszcz”

1. Dziś chmurkę nad podwórkiem
potargał psotny wiatr,
aż deszcz popłyną ciurkiem
i na podwórko spadł.

ref. Hej, pada, pada, pada,
pada, pada deszcz
jesienny, pada, pada,
pada, pada deszcz!

2. Deszcz płynie po kominie,
wesoło bębni w dach,
w blaszanej dzwoni rynnie
i wsiąka w mokry piach.

ref. Hej, pada, pada, pada,…

3. Kalosze wnet nałożę,
parasol wezmę też,
bo lubię, gdy na dworze
jesienny pada deszcz.

ref. Hej, pada, pada, pada,…

M. Łochocka ,,Dola parasola”

Stał parasol koło ściany,

przekrzywiony, zapłakany chlip, chlip, chlap…

Nos drewniany wygiął w rurkę,

a łzy w koło ciekną ciurkiem, kap, kap, kap…

Dzisiaj słota, kapuśniaczek,

nie dziwota, że popłaczę.

Nosa wytrzeć też nie mogę,

muszę płakać na podłogę.

W każdą pluchę, zawieruchę,

Nie ma na mnie nitki suchej

Potem w kącie stoję co dzień,

chciałbym wyjść przy pogodzie.

E. Szwajkowska ,,Piesek”

Warczy piesek wrr!

Brzmi to strasznie – brr!

Niech już tak nie warczy,

Warczenia wystarczy.

Psy skowyczą, ujadają,

Wyją skomlą lub szczekają.

Gdy są psy zadowolone,

Każdy macha swym ogonem.

 

 

telefon 

607 774 987
788 020 365

grupa 

Bezpłatne Zajęcia
Adaptacyjne

opieka 

Bezpieczeństwo
Dzieci

dom 

Warszawa-Ursus
ul. Baranowska 14

Informujemy, że materiały zawarte na stronie www.lesna-kraina.com.pl są wyłącznie naszą własnością lub zostały zamieszczone za zgodą ich właścicieli, a zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie treści (zdjęć oraz innych materiałów) publikowanych na tej stronie bez naszej zgody jest zabronione i ścigane prawem.


Leśna Kraina 2015.