Nasze piosenki i wierszyki - czerwiec

 

 

 

 

WIERSZE i PIOSENKI

 Grupa "Jagódki"

Piosenka „Kap, kap, kap”

 

I. Plusku, plusk - rzeka płynie,

prosto z gór, ku dolinie.

Dokąd płynie? Aż do morza,

mija miasta i bezdroża.

 

Ref.: Do picia i do mysia,

dla roślin, kiedy pada.

Bez wody nie ma życia,

- bo wszystko z niej się składa.

 

II. Bęc, bęc, bęc - co tak stuka?

W szyby deszcz głośno puka.

Czym jest dreszczyk? - Wodą z nieba,

kropelkami świat podlega.

Ref.: Do picia i do mycia…

 

Piosenka „Dżungla”

 

I.Dżungla,dżungla,taka wielka dżungla,

poplątane zwoje dzikich lian.

Mieszka sobie w bambusowej chatce

Ambo Sambo, wielkiej dżungli pan.

 

Ref.Strusie mu się w pas kłaniają,

małpy na ogonach grają.

Ambo tu,Ambo tam,Ambo tu i tam.

 

II.Ambo Sambo,doskonale znam go,

węża się nie boi ani lwa.

Dla swych dzikich,leśnych ulubieńców

w dłoni coś smacznego zawsze ma.

 

Ref.Strusie mu się w pas kłaniają…

 

Wiersz „Australia”

 

Na najmniejszym kontynencie

w dalekiej Australii

przyglądał się duży kangur

małemu koali.

 

Tak gorąco a koala

w futerko ubrany

siedzi na eukaliptusie

ciągle niewyspany.

 

Nie przyglądaj się koali !

zawołały strusie,

niechaj sobie odpoczywa

na eukaliptusie.

 

Niechaj sobie odpoczywa

wśród pięknej zieleni,

tam mu jest o wiele chłodniej

niż w Twojej kieszeni.

 

Zamartwiamy się kangurze

też o Twoje dzieci,

za gorąco im u Ciebie

kiedy słonko świeci.

 

Noszę w torbie swoje dzieci

do ośmiu miesięcy,

dobrze, że je mam przy sobie

to wiek niemowlęcy.

 

Wcale nie jest im gorąco,

cieniutka ich skóra,

tak stworzyła proszę strusi

nas matka natura.

 

Wiersz J. Tuwima „Pan Maluśkiewicz i wieloryb”

 

Był sobie pan Maluśkiewicz

Najmniejszy na świecie chyba.

Wszystko już poznał i widział

Z wyjątkiem wieloryba.

 

Pan Maluśkiewicz był - tyci,

Tyciuśki jak ziarnko kawy,

A oprócz tego podróżnik,

A oprócz tego ciekawy.

Więc nie można się dziwić,

Że ujrzeć chciał wieloryba,

Bo wieloryb jest przeogromny,

Największy na świecie chyba.

 

Pan Maluśkiewicz wesoły,

Że mu się podróż uśmiecha,

Zrobił sobie z początku

Łódkę z łupinki orzecha.

A żeby miękko mu było,

Dno łódki watą posłał,

Potem z jednej zapałki

Wystrugał cztery wiosła.

 

Zabrał worek z jedzeniem,

Namiot i wina beczkę,

Rower i różne narzędzia -

Wszystko na tę łódeczkę.

Gramofon, radio, armatę,

Strzelbę, nabojów skrzynkę,

Futro, ubrania, bieliznę -

Wszystko na tę łupinkę.

 

Bo wszystko było malusie,

Tyciuchne, tyciutynieczkie,

Bo przecież sam Maluśkiewicz

Był tyciuteńkim człowieczkiem.

Wziął łódeczkę pod pachę,

Wsiadł w samolot motyli

I powiedział: - Do Gdyni! -

Po godzinie - już byli.

 

Zameldował się w porcie

U pana kapitana:

- Czy jest miejsce na morzu?

- Wystarczy, proszę pana! -

Więc się pan Maluśkiewicz

Zaraz puścił na fale.

Płynie sobie i płynie

Coraz dalej i dalej.

 

Morze ciche, spokojne

I gładziutkie jak szyba,

Ale jakoś nie widać,

Nie widać wieloryba.

Wiosłuje jednym wiosłem,

Dwoma, trzema, czterema…

 

Już dwa tygodnie płynie,

A wieloryba nie ma.

Woła: - Cip-cip, wielorybku!

Gdzie ty jesteś, rybeńko?

Pokaż mi się choć tylko

Tyciutko, tyciuteńko… -

Już dwa miesiące płynie,

A wieloryba nie ma,

Aż się zmęczył biedaczek

I coraz częściej drzemał.

 

O, z jaką by się rozkoszą

Na lądzie wreszcie wyspał!

Aż któregoś dnia patrzy,

A przed nim jakaś wyspa.

Wziął łódeczkę pod pachę,

Wszedł na wyspę bezludną -

„Odpocznę - myśli - i wrócę!

Jak go nie ma, to trudno”.

 

Pojeździł sobie po wyspie

Rowerem na wszystkie strony,

Trzy dni był w tej podróży

I wrócił bardzo zmęczony.

Nastawił sobie gramofon,

Popił, potańczył, pośpiewał,

Zabił komara z armaty

I chce spać, bo już ziewał.

 

Trzeba namiot ustawić,

Zabiera się do dzieła,

Wbija gwoździe do ziemi -

Nagle… wyspa… kichnęła!!!

Kichnęła i tak ryknęła:

- A to znów sprawka czyja?

Jaki to śmiałek gwoździe

W nos wieloryba wbija?!

- Wieloryb?! - (Pan Maluśkiewicz

Tak się na cały głos drze).

 

- Nie wieloryb, głuptasie,

Lecz jego lewe nozdrze.

Pod wodą jestem, rozumiesz?

Ciesz się, żeś cało uszedł!

- A wyspa? - Jaka znów wyspa?

To mego nosa koniuszek! -

Zatrząsł się pan Maluśkiewicz!

- Kto mnie tu znowu łechce?

- Nie łechcę, tylko się trzęsę

I już cię widzieć nie chcę! -

Wziął łupinkę pod pachę,

Zaraz do morza się rzucił,

Szybko popłynął do Gdyni

I do Warszawy powrócił.

 

Teraz, gdy kto go zapyta,

Czy widział już wieloryba,

Nosa do góry zadziera

I odpowiada: - No, chyba…

 

 

Grupa "Jeżyki"

"NA SPACEREK"

 

Dwa malutkie krasnoludki,

bum-ta-ra-ra, ra-ra-ra,

założyły sobie butki,

bum-ta-ra-ra, ra-ra-ra,

Rękawiczki w kocie łapki,

bum-ta-ra-ra, ra-ra-ra,

a na głowie ciepłe czapki,

bum-ta-ra-ra, ra-ra-ra,

Każdy zapiął swój sweterek,

bum-ta-ra-ra, ra-ra-ra,

i wyruszył na spacerek,

bum-ta-ra-ra, ra-ra-ra,

I już katar nie jest groźny,

bum-ta-ra-ra, ra-ra-ra,

nawet jeśli dzień jest mroźny,

bum-ta-ra-ra, ra-ra-ra

telefon 

607 774 987
788 020 365

grupa 

Bezpłatne Zajęcia
Adaptacyjne

opieka 

Bezpieczeństwo
Dzieci

dom 

Warszawa-Ursus
ul. Baranowska 14

Informujemy, że materiały zawarte na stronie www.lesna-kraina.com.pl są wyłącznie naszą własnością lub zostały zamieszczone za zgodą ich właścicieli, a zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie treści (zdjęć oraz innych materiałów) publikowanych na tej stronie bez naszej zgody jest zabronione i ścigane prawem.


Leśna Kraina 2015.